Tacy sami, a jednak inni - historia dwóch bliźniaków badmintonistów z Ropczyc, Dominika i Sebastiana Sado. Ich sukcesy, marzenia, plany na przyszłość i problemy związane z karierą sportowców. Bracia jako pierwsi zostali zaangażowani w projekt Obczaj.se twarze.
Początki
Swoją przygodę z badmintonem chłopcy rozpoczęli w 4 klasie szkoły podstawowej, czyli w roku 2004. Znajomi i rodzina nie chcieli, aby bracia spędzali, aż tak dużo czasu na treningach. Jednak ciężka praca przyniosła efekty. Już niespełna trzy lata później, Sebastian został srebrnym medalistą Indywidualnych Mistrzostw Polski Młodzików. Drugi z braci Sado - Dominik nie mógł wystąpić w tym turnieju z powodu bardzo poważnej kontuzji.
Rok 2008 również okazał się szczęśliwy dla Sebastiana. W pierwszym swoim sezonie w kategorii Juniorów Młodszych, wraz ze swoją partnerką zdobył brązowy medal w grze mieszanej podczas Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych. Swoim sukcesem wywołał sensację nie tylko wśród trenerów, ale także kolegów. W tym samym roku, zawodnicy Sokoła Ropczyce połączyli siły z dwoma badmintonistami z Orbitka Straszęcin, aby jakiś czas później zdobyć Drużynowe Mistrzostwo Polski. 4-osobowa drużyna, swój sukces powtórzyła także w 2009 roku.
Rok największych sukcesów
2010 rok przyniósł bliźniakom kolejne sukcesy. W marcu z bardzo dobrej strony pokazali się podczas Międzynarodowych Mistrzostw Mazowsza (jednej z największych imprez dla Juniorów Młodszych - przyp. red.). Chłopcy zwyciężyli we wszystkich kategoriach, w których startowali - w grze podwójnej, Dominik w grze indywidualnej oraz Sebastian razem z Anną Belicką z Suchedniowa w grze mieszanej. Dzięki sukcesom bliźniaków, klub Sokół Ropczyce został sklasyfikowany na pierwszym miejscu w rankingu drużyn.
Dwa miesiące później, podczas Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych bracia Sado zdobyli srebrny medal w grze podwójnej. Dodatkowo, Sebastian w grze mieszanej stanął na najwyższym stopniu podium i zdobył tytuł Mistrza Polski. Duże nadzieje wiązane były z występem Dominika w turnieju indywidualnym, lecz poważne problemy z kręgosłupem nie pozwoliły mu na kontynuowanie dalszych pojedynków.
W listopadzie tego samego roku, Sebastian razem z reprezentacją Polski wyruszył do Czech na Międzynarodowe Mistrzostwa Czech Juniorów (U-19). Razem ze swoim deblowym partnerem, Wojciechem Buczyńskim z Orbitka Straszęcin zdobyli trzecie miejsce, co bez wątpienia jest dużym sukcesem. Bardzo dobry występ ówczesnych 16-latków zaowocował powołaniem do kadry przygotowującej się do Mistrzostw Europy 2013.
O sukcesach Sebastiana mówiło się nie tylko w badmintonowym środowisku, ale także poza nim. Jego ciężka praca została doceniona w plebiscycie lokalnego dziennika Nowiny. Sebastian został wybrany przez czytelników "Talentem Roku 2010".
Nowy rok, kolejne sukcesy
Już od początku bieżącego roku bliźniacy pokazali się z dobrej strony na Mistrzostwach Polski Juniorów. Sebastian zdobył brązowy medal w grze mieszanej, a razem ze swoim bratem, Dominikiem po zaciętej walce z najlepszym deblem w Polsce, przegrali walkę o 3. miejsce i brązowy medal. Jest to pierwszy rok chłopaków w kategorii Junior, dlatego jak najbardziej mogą ten występ zaliczyć do udanych.
Badmintonowe podsumowanie
W swojej dotychczasowej karierze, bliźniacy z Ropczyc zdobywali nie tylko medale Mistrzostw Polski, lecz również wiele czołowych lokat podczas krajowych turniejów w kategoriach: młodzików, juniorów młodszych, juniorów oraz seniorów. Ich sportowym marzeniem jest wspólny wyjazd na Mistrzostwa Europy Juniorów i pokazanie się tam, jak z najlepszej strony.
Bliźniacy prywatnie
Dominik i Sebastian poświęcają wiele czasu na treningi, lecz nie zapominają o nauce. Są oni uczniami Liceum Ogólnokształcącego w Ropczycach w klasie biologiczno-chemicznej. Swój pierwszy rok w szkole ukończyli z wyróżnieniem. Po ukończeniu liceum, chłopcy planują pójść na studia biologiczne i otworzyć prywatną szkołę o tym samym profilu, przygotowującą uczniów do egzaminu maturalnego.
Przyszły sezon pod znakiem zapytania
Po ukończeniu nauki w gimnazjum, bliźniakom zaproponowano, aby swoją edukację kontynuowali w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Głubczycach, której dyscypliną przewodnią jest badminton. "Jednak zdecydowaliśmy, że tu - w Ropczycach - mamy swoich znajomych, rodzinę i przyjaciół, dlatego postanowiliśmy zostać i dalej w 2010 roku kontynuować swoją pracę." - mówią chłopcy.
"Niestety bardzo się przeliczyliśmy, myśląc, że miasto stworzy nam warunki do pracy. Zawiedliśmy się na naszym mieście, które nie chce nas wspierać finansowo, a nasze wyniki ich nie obchodzą w żadnym stopniu. Warto zaznaczyć, że w samych Ropczycach nie ma drugiego klubu odnoszącego podobne sukcesy, a sponsorów nie mamy ze względu na małą popularność tej dyscypliny." - dodają.
Ze względu na kwestie finansowe, pod znakiem zapytania stoją występy bliźniaków na turniejach krajowych w kolejnym sezonie.